zrób to sam - zabawki dla dzieci
Który z młodych chłopaków nie chciał byc choć przez chwile rycerzem! A co to za rycerz bez tarczy i miecza!
Tekturowy miecz ma tez kolejną przewagę nad drewnianym. Przy moim pieciolatku, który nie ma jeszcze umiaru i naciera i uderza pełną mocą, nawet nie chcę sobie wyobrażać jego uderzenia w wersji drzewnianej :) Do tarczy wykorzystaliśmy kartony po opakowaniu od pizzy. Kształt tarczy dowolny, okrągły, prostokatny jaki chcemy. My wycieliśmy prostokąt zakończony takim dzióbkiem na dole. Do miecza, żeby był nieco bardziej wytrzymały i szybko się nie pogiął użyłam grubszej tektuty i skleiłam kilka warstw. Właściwie to oba miecze były podklejane kilka razy warstwami. Puki ne były pomalowane można było podklejać je za kazdym razem , kiedy sfatygowąły się po zabawie.
Ostatnim etapem jest zdobienie. Najlepiej robić to wspólnie kredkami, flamastrami lub farbami. U nas młody wybral kolorystyke - koniecznie musiało być złoto i srebro. Płaskie, podkładowe malunki wykonałam sama, a zdobienie flamastrami zrobiliśmy juz wspólnie.
Tutaj na zdjęciach poniżej wersja 1 - kiedy to Adamo wraz z koleżanką dostali surowe nie ozdobione jeszcze miecze i tarcze, wzieli kredki i flamastry i mogli sami ozdobić je według fantazji i uznania.
Kolejna wersja to już mój późniejszy graficzny sznyt na życzenie Adamo. Barwy i wzór. Niebiesko-białą tarczzę ozdabiał sam szef - srebrnym flamastrem.
Nadal tez pracujemy wytrzymałością rączki do tarczy, byc może powstanie jakaś wersja skórzana lub skóropodobna, albo sznurkowa.